poniedziałek, 19 maja 2014

Chapter Twenty Seven

Jeśli szanujesz moją pracę i czas przeznaczony na napisanie nowego rozdziału, to skomentuj ;) 
Zapraszam na kolejny: 

Jeśli chcesz drugą część opowiadania, to zagłosuj w ankiecie obok ;)
<--------------
<--------------
<--------------
<--------------
<--------------

,, Niektóre obietnice są jak sława- blakną z czasem ‘’
                Czasami kobiety oczekują zbyt wiele od życia. Czekają w nieskończoność na swojego księcia, który przyjedzie na białym koniu, wyzna im miłość, zabierze do swojego zamku i będą razem żyć długo i szczęśliwie z gromadką dzieci. GÓWNO PRAWDA! Musimy pogodzić się z prawdą, że żyjemy w XXI wieku, gdzie zamiast książąt są aroganccy ‘’mężczyźni’’ albo chłopaki, którzy ze swoim rozwojem zatrzymali się na etapie pięciolatka. Zamiast na cudownym rumaku jeżdżą oni w samochodach, na które najprawdopodobniej pobrali kredyty. Może i będziecie mieszkać razem, ale bez kłótni się nie obędzie, a dzieci to będą rozwydrzone bachory, a ponadto nie uda ci się powrócić do sylwetki sprzed ciąży. Czy o to właśnie w życiu chodzi? Nie. Przecież każda z nas doskonale wie, że szanse na spotkanie ‘’tego jedynego’’ są jak 100000000000000000000000 do 1, ale uparcie w to wierzymy. Ludzie ogólnie bardzo chcą w coś wierzyć. Bo niby skąd te wszystkie mity o herosach i bogach z starożytnej Grecji? Albo te wszystkie plotki, które rozprzestrzeniają się z szybkością wiatru?
                  Była połowa czerwca, co oznacza, że ludzie już dawno porzucili swoje kożuchy i zaczęli wychodzić z domów ubrani adekwatnie do pogody. Narzuciłam na plecy luźny kardigan i naciągnęłam jego rękawy, aby zakryć dokładnie swoje nadgarstki. Mimo, iż rany niemal całkiem się zagoiły, wolę nie pokazać tego światu. Na samą myśl, że byłabym na większości okładek, ogromnie przeraża. Za to z drugiej strony jestem ciekawa, co by napisali. Z zasady lubią słuchać plotek i kłamstw, gdy znam prawdę. Moje życie powoli się ustabilizowało, nawet wyjaśniłam sobie większość z Simonem.  
,, - Chciał Pan ze mną porozmawiać- odezwałam się formalnym tonem, siadając na kanapie w jego biurze. Założyłam nogę na nogę i położyłam dłonie na kolanach.
- To prywatna rozmowa, nie potrzeba nam oficjalnego zachowania, nieprawdaż?
- Ależ oczywiście- odpowiedziałam, zagryzając wnętrze policzka.
- Jesteś moją córką, prawda?- spytał trochę nieśmiało, spuszczając przy tym głowę. Denerwował się nie mniej niż ja. Myślałam, że dłużej będziemy bawić się w głupie podchody.
- Tak.
- I wiedziałaś od początku- bardziej stwierdził, niż zapytał. Pokiwałam twierdząco głową i zaczęłam bawić się rąbkiem swojej kurtki.
- Chciałaś być sławna?- zaskoczył mnie tym pytaniem
- Słucham?- zmarszczyłam brwi w zdziwieniu.
- Przyleciałaś do Londynu, żeby być sławna, czy żeby mnie poznać?- zaśmiałam się pod nosem, a na moją twarz wstąpił ironiczny uśmieszek.
-A jak Pan myślisz?- zadałam pytanie, przechylając głowę na prawą stronę. Nie odpowiedział.
- Nie oczekuję od ciebie, że będziesz mówiła do mnie ‘’tato’’, ale dajmy sobie spokój z tym Panem.- ledwo dostrzegalnie kiwnęłam głową i zaczęłam rozglądać się po pomieszczeniu, w którym się znajdowaliśmy. Nie obchodziły mnie umeblowanie, kolory na ścianach, czy cokolwiek innego; potrzebowałam podziać gdzieś swój wzrok, uciec wzrokiem.
Odważnie- zakpiłam w myślach.
- To były ciężkie miesiące dla wszystkich- zaczął.
- Do czego zmierzasz?- zagryzłam dolną wargę.
- Potrzebujecie odpoczynku; ty i chłopaki, dlatego wyjedziecie na tydzień poza Londyn, pomieszkacie w domkach nad jeziorem, a potem macie dwa miesiące wolnego. Co ty na to?
- Uważam, że to dobry pomysł- uśmiechnęłam się lekko.
- Wiec pakuj się, jutro wieczorem wyjeżdżacie.- mruknęłam cos jako odpowiedź i skierowałam się w stronę drzwi.- Masz oczy jak matka- usłyszałam i zastygłam w bezruchu.- Bardzo ją kochałem- obróciłam się i zobaczyłam zaczerwienione oczy mężczyzny. Serce mi się ścisnęło na ten widok. Bez zastanowienia zawróciłam i objęłam go ramionami. Na samym początku jego ciało się spięło, ale potem odwzajemnił uścisk.
- Ona też nas kochała ‘’
***
                     Próbowałam zapiąć ostatnią walizkę, ale z marnym skutkiem. Siłowałam się z zamkiem, szarpałam go i omal nie wyrwałam.
- Kurwa!- westchnęłam zirytowana i przeczesałam palcami włosy.
- Pomóc?- usłyszałam stłumiony śmiech Liama.
- Bardzo zabawne- splotłam dłonie na klatce piersiowej.
- Usiądź na walizce- poinstruował mnie chłopak, więc wykonałam jego polecenia. Wgramoliłam się na łóżko i posadziłam tyłek na szarej walizce. – Gotowe- Payne wydawał się być zadowolonym.- wystarczyła tylko trochę ciężaru i…
- Sugerujesz, że jestem gruba?- podniosłam pytająco lewą brew i parsknęłam śmiechem na widok jego zmieszanej miny.
- Ja bym powiedział, że zaokrąglona w odpowiednich miejscach- do mojej sypialni wszedł Harry, puszczając mi przy tym oczko.
- Oh! Bo się zarumienię- zironizowałam, wachlując się teatralnie.
- Twój chłoptaś czeka na dole- oznajmił jeszcze Styles i zabrał moją walizkę na dół. Czyli kto przyszedł? Zbiegłam po schodach i zobaczyłam Chrisa, który opierał się nonszalancko o framugę drzwi.
- Cześć piękna- przywitał się szerokim uśmiechem i zaczął mną okręcać. Co oni dzisiaj tak komplementują?- przemknęło mi przez myśl.
- Siema kłamco- pokazałam mu język- gdzie zgubiłeś siostrę?
- Mówiłem ci już, że jestem jedynakiem- przewróciłam oczami na jego odpowiedź.- A tak na serio, to przesyła co przeprosiny, ale nie dała rady przyjechać.

- Głodna jestem- szepnęłam pod nosem sama do siebie. Poszłam do kuchni i wyciągnęłam z szafki płatki. Do miseczki wsypałam trochę czekoladowych kuleczek i zalałam je zimnym mlekiem.
- Mi to nie zrobiłaś- powiedział urażonym głosem Christopher i stanął za mną, opierając głowę na moim ramieniu.
- Mogę się z tobą podzielić- oznajmiłam, wzruszając ramionami.
- Jakie to urocze. Mogę już rzygać?- twarz Zayna wykrzywiła się w grymasie. Zacisnęłam zęby, ale po rozluźniłam mięśnie szczęki, a na twarz wstąpił mi arogancki uśmiech.

- Nie mów, że jesteś zazdrosny, Malik- wycedziłam z obojętnością.
- Pomarzyć sobie możesz, księżniczko. Uspokoiłabyś hormony, nie chcę mieć pod swoim dachem twojego dziecka- warknął, skubiąc zębami dolną wargę.
- Obiecuję ci, że jak zajdę w ciąże, wyprowadzę się stąd, zanim dowiesz się o szczęśliwej nowinie- zacisnęłam dłonie w pięści i wysyczałam w łatwo dosłyszalnym jadem.
- Zostawić was na chwilę nie można- westchnął zrezygnowany Louis.
- Ty po prostu trzymaj od niej łapy z daleka, a wszystkim to wyjdzie na dobre- rzucił oschle do Chrisa i zabierając paczkę papierosów, wyszedł z domu. Mój przyjaciel zaczął się śmiać, a ja po chwili do niego dołączyłam, wzrokiem błądząc po zdezorientowanych twarzach zgromadzonych w kuchni.
- Czy tylko ja nie wiem o co chodzi?- Lou podrapał się po karku.
- Nie wiem co on sobie o nas pomyślał, ale my nie…- przerwał ponownie się śmiejąc- ja nie gustuje…- ponownie wybuchł śmiechem. Dopiero, gdy się uspokoił, dokończył- nie lubię dziewczyn w ten sposób, bo jestem gejem- włożył swoje ręce do kieszeni jeansów. Louis, Harry i Liam stali całkowicie oniemiali z rozwartymi w wrażenie buziami.
- Poza tym Chris ma już chłopaka- powiedziałam z ogromnym uśmiechem.- To co, jedziemy? Gdzie Niall?
- Przyjedzie osobnym autem.- odpowiedział mi Hazza, wzruszając przy tym ramionami.
- Aż tyle jedzenia potrzebuje?
***
               Wpakowałam ostatnią torbę do bagażnika i zamknęłam go. Odwróciłam się na piecie i poprawiłam swoją koszulę. Dzisiaj pogoda wręcz nas rozpieszczała swoim ciepłem. Miałam na sobie zieloną koszulę w kratę, jeansowe spodenki i czarne trampki przed kostkę. Włosy związałam w kucyka na czubku głowy, aby było mi wygodniej.
- No to jak się czujesz Simon, jako tatusiek?- zażartował Tomlinson, za co dostał teczką w ramię.
- Bez obrazy, ale jesteś kiepskim ojcem- oznajmił poważnym tonem Harry- Puszczasz swoją córkę z piątką mężczyzn daleko od cywilizacji, a w dodatku w takim stroju i z takimi nogami?
- Masz rację- Cowell podrapał się w brodę- nigdzie nie jedziecie!
- Ha ha ha! Bardzo śmieszne- mruknęłam, teatralnie przewracając oczami- Wsiądźcie, ja zaraz do was dołączę.
- Streszczaj się, księżniczko- Malik i ten jego oschły ton doprowadzają mnie do szału, ale dziwne jest to, że lubię ten szał. Lubię się z nim sprzeczać, kłócić i wyzywać. Co jest ze mną nie tak? Skąd tyle nienawiści we mnie?
- Nie chcę zmieniać menadżera, ani nic z tych rzeczy- powiedziałam pewnie, poprawiając swoje włosy- Zostaje w Londynie!
- Zastanów się nad tym jeszcze. Nowy Jork, nowe możliwości. Wykorzystaj swoje pięć minut sławy.- próbował mnie przekonać.
- Nie potrzebuję tego.

- Powiem im, że się jeszcze zastanawiasz.- odparł Simon, a ja wsiadłam do busa i wyruszyliśmy w drogę.

**********************************************************
Wiem, miało mnie nie być, ale jestem ;) Najprawdopodobniej dodaje ten rozdział, siedząc w autobusie, ale dodaje xD Przede mną 10 dniowa zielona szkoła ;)

Ale spokojnie, spokojnie. Jeśli się postaracie i będziecie licznie komentować( jest 106 obserwatorów, za co dziękuje, kocham was!) a komentuje tylko garstka, i to dużo anonimów to dodam nowy, bo mam już napisany i zapisany. Wystarczy tylko wcisnąć ''opublikuj''. Dziękuje za internet w telefonie ;) jeeej 

Nie chcę wybrzydzać, ale to chyba nic wielkiego napisać choć jedno słowo, prawda? Albo buźkę '';)'' albo '';('' w zależności czy się wam podobało?
Pewnie pomyślicie, ze mam straszny ból dupy i wgl, ale czasami brak mi motywacji i chcę zostawić to wszystko w cholerę, zawiesić, skasować i odejść z blogspota( tak, wiem. strasznie się zale lol ) ale moja madzia powstrzymuje mnie do tego i karze pisać nowy rozdział. 
Tak więc: duuużo komentarzy= szybciutko kolejny rozdział. 


Aj Lof ju Soł Macz- szpan na perfekcyjny angielski (?!?)  // Mała Wariatka// @mjut007



50 komentarzy:

  1. omomom *o* mam nadzieję że Vicy nie wyjedzie jednak do NY... czy mi się wydaje czy że Malik jest zazdrosny o Vicy? ;oo
    czekam na kolejny ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za cudowny prezent urodzinowy !!! Rozdział cudowny, chciałabym zobaczyć miny chłopaków kiedy dowiedzieli się o Chris'ie . Musiały być cudowne, wgl cud że oni z tych krzeseł nie pospadali !! Czyli ogółem ocena rozdziału od 0-10 = 1000000
      P.S. Ja chcę drugą cześć, ale nie mogę zagłosować bo jestem mobilne na telefonie.
      P.S.S. Miłej wycieczki !!

      Usuń
  3. kocham tego bloga i cudowny rozdział proszę wstaw szybko rozdział

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwaga ogłaszam się Vayn shipper!!!! Dużo weny, miłej zielonej szkoły (10 dniowa??!! ja jade na 2 dni :'( ) i niech Vic zapomni o Harrym.

    OdpowiedzUsuń
  5. czuje napięcie seksualne pomiędzy Zaynem a Tori!!! Aż boje sie co bedzie sie działo na mini wakacjach!!

    OdpowiedzUsuń
  6. super rozdział czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile masz lat?? Nie żeby coś ale na zieloną szkołę to się jeździ w 3 klasie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam 16 ;) i jeżdżę co roku, więc może twoja szkoła ma inny system, czy coś xD

      Usuń
  8. Ja zagłosuje. dalej pisz. !!! ♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  9. :) kocham twoje opowiadanie <33333

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny rozdział tak jak zawsze-Kinga (nie moge komętować z konta bo coś nawale ale będe na anonimie) :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny rozdział;) mam nadzieje, że pomiędzy Zayanem a Vic na tym wyjeździe się coś wydarzy:D tak chcemy drugą część! Pozdrawiam! Gigi

    OdpowiedzUsuń
  12. ;) Też cie kochamy <3 :) a rozdział dodawaj jak najszybciej bo nie jestem cierpliwa hehehe :) A ja jestem pewna że między nimi coś się wydarzy ! będą w sobie zakochani <3 szczerze fajnie że dowiedzial sie Simon że Vic to jego córka <3 kocham i czekam niecierpliwie na next <3
    /Paulina <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zwykle napisałaś boski rozdział. :D
    Życzę weny. :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj juz się doczekac nie mogę ! wciśnij te głupie opublikuj jak najszybciej plosssseeeeee :)
    <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialne jak zawsze ;) :) :* ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. już nie rozumiem :D to ona była zakochana w Harrym czy nie?
    rozdział cudowny i z niecierpliwością czekam na następny :)) mam nadzieję, że stanie się coś ciekawego w te ich "wakacje" :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Normalnie to bym napisała długaśny komentarz, ale mam doła albo bardziej kanion, więc dodam tylko,że czytam bloga od niedawna i jest świetny, taki w moim stylu, że tak powiem, piszesz bardzo ciekawie i na dodatek dodajesz rozdział chociaż mogłabyś sb odpocząć czy coś w każdym bądź razie podziwiam cie (i to bardzo) xD.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dawaj dalej! <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Ommmm *,* zajebiste!! Tylko dodawaj dłuzsze ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. Zajebiste. Jezuuu. I ten klocacy sie Malik. Hahahahhaahh. Kocham go takiego. :)) fajnie ze Simon dpwiedzial sie ze ma corke xD oooo Chris gejem. Mrrrrr. Lubie gejow :)) rozdzial cudowny! <3
    @luvmyniallers

    OdpowiedzUsuń
  21. Haz jest głupi . Lubię go :D
    Simon ...dobrze że wreszcie wie o wszystkim.
    Chris jest gejem o_O
    świeny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  22. Hejj!!! Rozdział super. Mi się mega podoba xD

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny jak zwykle <3
    Co tu dużo mówić? <33

    OdpowiedzUsuń
  24. Rozdział super jak zawsze <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Booooskie *.*

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny rozdział! Chris jest gejem haha xd czekam nn <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Po pierwsze to rozdział zajebisty.
    Po drugie to Chris jest gejem a moja pierwsza myśl to 'o kurwa'.
    Po trzecie zazdrosny Harry to super Harry.
    Po czwarte chamski Zayn to zajebisty Zayn.
    Po piąte Simon i Vic to bd wspaniała rodzinka.
    Po szóste to czekam na II część.
    Po siódme Liam jest taki cute ^_^
    Po ósme brak Nialla :(
    Po dziewiąte Louis nic nie ogarnia.
    Po dziesiąte zapraszam do siebie:
    http://the-madness-of-one-direction.blogspot.com/
    http://liampayneopowiadanie.blogspot.com/
    http://you-are-magic-zaynmalik.blogspot.com/
    http://wsercuhollywood.blogspot.com/
    http://jednokierunkowe-marzeniao1d.blogspot.com/
    oraz zapraszam na nowiutki blog o Harrym
    http://znajdz-nasza-droge-w-tej-tajemnicy.blogspot.com/
    Pozdrawiam Edyta

    OdpowiedzUsuń
  28. Rozdział Boski *,*

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny rozdział. Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  30. czekam na następny super

    OdpowiedzUsuń
  31. Kochana to jest super tylko by mogło być dłuższe ;D
    ~Nika

    OdpowiedzUsuń
  32. jej :) :) :) :) super rozdział :D

    OdpowiedzUsuń