niedziela, 30 marca 2014

Chapter Twenty One

Jak możesz, to zagłosuj w ankiecie ;)
<--------------------
<--------------------
<--------------------
Mały spamik ;)
Mój drugi blog: <KLIK>
Chcesz być informowana?

Jeśli czytasz, to skomentuj chociaż kropką, buźką, cokolwiek ;) Daj znać, że jesteś ;*


,, Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża ‘’
         W życiu każdego z nas następują chwile, w których zostaje sam. Mimo, iż otoczony jest wianuszkiem znajomych, to brakuje mu przyjaciół. Takich prawdziwych, a nie osób, które są w twoim towarzystwie jedynie dla swojej korzyści. Ale jak rozpoznać takie osoby? Jak głosi przysłowie: ,, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie’’. Według mnie jest to dobre rozwiązanie. Może dlatego zachowuje się czasami, jak bezuczuciowa suka? A może to po prostu maska, którą wkładam, aby nikt nie mógł dostrzec moich uczuć? Jedno jest pewne; sama się już w tym gubię.
         Od miesiąca mieszkam sama, bez chłopaków. Od 30 dni błąkam się po tym ogromnym domu, najwięcej czasu spędzając w Sali muzycznej. Codziennie dostaje od nich sms’y, rozmawiamy na Skypie czasami, choć nie zawsze mamy taką możliwość, bo:
       a)    Po koncertach chłopaki są wymęczeni, ostatnio się nawet zdarzyło, że Louis zasnął przed komputerem. Oczywiście Hazza korzystając z okazji, przystroił jego twarz kocimi wąsami, z czego osobiście śmiałam się jak rasowa psychopatka. Na drugi dzień zdjęcie stało się hitem internetu.
     b)    Przez moje zajęcia oraz częste komponowanie do późnych godzin, wyglądam, czuję się i żyję niczym zombie.
Tak czy inaczej, utrzymuję z nimi wszystkimi kontakty. Zgadza się, wszystkimi. Zayn Malik- osobiście- wysłał mi wiadomość, abym przypadkiem nie podpaliła domu, czy coś. A jeśli chodzi o to, czy uchyliłam rąbka tajemnicy Liamowi, odnośnie mojej przeszłości związanej z Harrym to nie. Miałam kilka chwil, kiedy byłam gotowa wyznać mu wszystko, od A do Z. A potem uświadamiałam sobie, ze nie jestem pępkiem świata. Chodzi mi o to, że nie wiem czy Styles opowiedział chłopakom, że jest adoptowany. Może i są przyjaciółmi, to nie jestem pewna.
        Usiadłam przy fortepianie i zamykając oczy, wertowałam swoją pamięć w poszukiwaniu jakiegoś kawałka, który mogłabym zagrać. Zamknęłam oczy, a moje palce zaczęły wystukiwać w klawisze dźwięki melodii ,,Say Something’’ zespołu A Great Big World w duecie w Christiną Aguilerą. Moje uszy rozkoszowały się dźwiękami instrumentu.

- A Victoria jak zwykle w swoim żywiole- zaśmiał się Chris, wchodząc z głąb pomieszczenia. Przyłożyłam rękę na lewą stronę klatki piersiowej i uspokajałam oddech.
- Przez ciebie za zawał zejdę- mruknęłam, ciskając w niego ostrym spojrzeniem. Chłopak jednak się tym nie przejął, jedynie podszedł bliżej i usiadł obok mnie. Oparłam głowę na jego ramieniu i przez jakiś czas siedzieliśmy w ciszy. Nie było ona krępująca, czy uciążliwa. Lubiliśmy swoje towarzystwo i bywały chwilę, gdy rozumieliśmy się bez słów. A to wszystko dzięki Alex.
            W ciągu tego miesiąca całkiem dużo się wydarzyło. Zaprzyjaźniłam się z Xixi, co spowodowało częste wizyty u niej w domu, co z kolei sprawiło, że zapoznałam się bliżej z Chrisem. Oprócz tego zdążyłam przygotować sobie kila wersji śmierci, albo chociażby wywiezienia Alison na inną planetę, bo inny kontynent nie wystarczy. Blondynka doprowadzała mnie do białej gorączki nawet, gdy jej nie widziałam, a jedynie jej piskliwy dźwięk odbijał się od ścian uczelni.
          Christopher pociągnął mnie za rękę w stronę mojej sypialni, sadzając mnie na łóżku i otwierając na oścież drzwi mojej szafy. Zmarszczyłam zdziwiona brwi, a brunet jedynie posłał mi szelmowski uśmieszek. Tajemniczy błysk w jego oku podpowiadał mi, że on coś knuje.  
- Pakuj jakąś sukienkę, wszystkie te kobiece mazidła do twarzy, wysokie szpilki i idziemy.- oznajmił jak gdyby nigdy nic. Nadal siedziałam osłupiała jego słowami.- Mam ci pomóc podnieść ten seksowny tyłeczek?- jego wesoły śmiech rozniósł się po mojej sypialni. Wykonałam posłusznie jego polecenia, co skwitował zwycięskim uśmiechem. Gdyby nie to, że ledwo mam siłę oddychać, pokazałabym mu kto tu rządzi. Podeszłam do szafy i wyjęłam z niej ciemne rurki, które natychmiast zostały wyrwane z moich rąk.
- Ej!- oburzyłam się.
- Sukienkę, kochanie- mocno podkreślił pierwsze słowo, natomiast drugie wypowiedział swobodnie. Przyzwyczaiłam się, że nazywał mnie swoimi kochaniami, skarbami, ślicznotkami itp., choć na początku takie słowa przyprawiały mnie o mdłości. – Z tobą jak z dzieckiem- westchnął zrezygnowany i zaczął przeglądać zawartość mojej szafy. Wyciągnął czarny bralet, na co pokręciłam przecząco głową. Skąd ja do cholery mam takie rzeczy u siebie?!?
- Nie ma mowy- pokręciłam przecząco głową.
- Dzisiaj nie masz nic do powiedzenia- wypowiedział te słowa dumny z siebie.- idź do łazienki, weź prysznic i nałóż na twarz wszystkie te dziwne rzeczy, które kobiet nakładają, a wybór stroju zostaw zawodowcom. A i jeszcze jedno, podkreśl mocno oczy.- mrugnął do mnie oczkiem i wepchnął do łazienki. Czuję się, kurwa, jak jakaś kukiełka, która jest pociągana za sznurki przez inne osoby.
          Ten wieczór spędziłam w klubie ze znajomymi z uczelni. I muszę to przyznać; bawiłam się genialnie.
           Poczułam lekkie szturchanie w lewe ramie, ale nie byłam zbyt leniwa, żeby otworzyć oczy. Mruknęłam coś niezrozumiałego i mocniej przyciągnęłam do siebie kołdrę. Jeśli mnie budzisz rano to wiedz, że porywasz  się na misję samobójczą.
- S.p.i.e.r.d.a.l.a.j.- syknęłam przez zaciśnięte zęby.
- No weź, ile można spać?- zapytała wesoło Xixi, zabierając mi kołdrę i przy okazji swoimi włosami gilgocząc moje odsłonięte ramiona. Przeniosłam się do pozycji siedzącej i posłałam blondynce gniewne spojrzenie.
- Która godzina?- zapytałam lekko zachrypniętym od snu głosem.
- Po ósmej- wyszczerzyła do mnie zęby, kiedy ja jedynie chciałam ją udusić gołymi rękoma.
- Kurwa! A dlaczego mnie tak wcześnie budzisz?- zadałam pytanie, podnosząc lewą brew do góry.  
- Ogranicz wulgaryzmy- zagroziła mi i pomachała przed oczami palcem, niczym surowy rodzic karający swoje niegrzeczne dziecko. Przewróciłam jedynie oczami.- A tak poza tym to mi się nudziło- uśmiechnęła się niewinnie.
           Kolejny miesiąc, czyli już drugi, spędziłam według podobnego schematu. Nauka, komponowanie, weekendowe wyjścia do klubów. Prawie codziennie widziałam się z Alex i jej bratem. Oczywiście byli też inni, ale to z wcześniej wymienioną dwójką miałam najlepszy kontakt. A jeśli przyszła pora na ‘’kłótnie między rodzeństwem’’, ja śmiałam się w najlepsze. Jest mała rzecz, czy te miesiące się od siebie różniły. No może nie taka mała, bo nagrałam swój pierwszy singiel!!! Tak, ja Victoria West mam swój pierwszy, profesjonalny, mój i tylko mój singiel. Nieskromnie muszą przyznać, że piosenka jest niezła. Przede mną jeszcze kilka dni pracy nad teledyskiem i video to trafia na YouTube na mój kanał VEVO. Jeju, jestem taka podekscytowana, ze nie wiem czy wytrzymam.
- Noooo prooooszę cieeee!- jęczał Niall, unosząc błagalnie dłonie. Właśnie rozmawiałam z chłopakami na Skypie.
- Zobaczysz i usłyszysz jak wrócicie- powtórzyłam już chyba tysięczny raz dzisiaj.
- Jeszcze tylko ponad miesiąc spokoju bez ciebie- oznajmił teatralnie przygnębiony Zayn- trzeba wykorzystać ten czas- dopowiedział, wychodząc z pokoju i trzaskając drzwiami.
- A ten co- kiwnęłam głową na miejsce, w którym przed chwilą zniknął Malik- okres mu się spóźnia, czy jak?- zapytałam chłopaków. Na ekranie laptopa widziałam, jak Horan i Tomlinson turlają się po podłodze ze śmiechu, choć to Harry śmiał się najgłośniej.
- Ma małe problem w związku- wyjaśnił mi skupiony Liam.- Niall nie jesteś czasami głodny?- Payne odwrócił głowę w kierunku farbowanego blondyna
- No w sumie zjadłbym coś- pomyślał nad swoją odpowiedzią Nialler.
- Świetnie- uśmiechnął się Li- Louis idź pomóż mu- polecił przyjacielowi. Chłopaki wyszli z pokoju, ówcześnie się ze mną żegnając. Nie byłam pewna, dlaczego Liam ich wszystkich wygania, ale mogłam się jedynie domyślać, że chodzi o kolejną pogadanką, która zaczyna się od ,,jak się czujesz?’’. Wypuściłam ze świstem powietrze nagromadzone w moich płucach.
- Hazza- zwrócił się do loczka- telefon ci dzwoni.
- Wcale nie dzwoni- odparł pewnie Styles. Liam sięgnął po coś na dół, ale nie wiem po co, ponieważ kamerka tego nie obejmowała. Po chwili podniósł komórkę i przyłożył ją do ucha.
- Teraz dzwoni- powiedział zadowolony z siebie Payne- idź, może to coś pilnego.- Harry popatrzył na niego jak na największego idiotę świata, ale bez słowa wstał i wyszedł, zastawiając nas samych. Odchrząknęłam, chcąc przerwać nieco uciążliwą ciszę.
- Jak się czujesz?- a nie mówiłam- martwię się o ciebie- powiedział poważnie, patrząc w moje oczy. O ile oczywiście pozwalał na to ekranik komputera.
- Dobrze- uśmiechnęłam się i mam nadzieję, że nie wyszedł z tego grymas.- Nawet bardzo dobrze- chciałam potwierdzić jego słowa.
- Jak nie uda ci się w muzyce, to osobiście wkręcę cię do filmu, bo aktorką jesteś niezłą. – szatyn przechylił głowę w prawą stronę i dokładnie mi się przyglądał.
- Zadedykuje ci Oskara- żachnęłam się i przewróciłam teatralnie oczami. Bawiły mnie tego typu sytuacje. Rozumiem, że się martwi i to bardzo miłe, ale jestem dużą dziewczynką i dam sobie radę. Tsaa, jasne- kpiła ze mnie podświadomość. Pokręciłam głową, chcąc wyrzucić z niej te myśli.
Usłyszałam dzwonek do drzwi, więc wstałam.
- A co jak to porywacz?- zażartował Liam.
- Wtedy znając życie, przejdziesz przez ekran komputera i mnie obronisz- wzruszyłam ramionami- Mój ty bohaterze!- zaśmiałam się.
Zbiegłam po schodach i przez Judasza dostrzegłam blond grzywkę i wielkie, czekoladowe oczy.  

- Cześć, głupku- przywitała mnie Alex standardowo.
- Witam w moich skromnych progach, debilu- odpowiedziałam jej tym samym.- chodź na górę.- pociągnęłam ją za rękę.
- Alex!- wykrzyknęli chłopaki, którzy najwidoczniej wrócili.
- OMG! One Direction mówi mi cześć! Aaaaaaaa!- zaczęła piszczeć niczym największa fanka.
- Drugi raz się na to nie nabierzemy- zakończył jej doskonałą grę aktorską Lou. Zgadza się, już raz ze sobą rozmawialiśmy i wtedy się nabrali, że panna Hawker jest ich fanką.
- No to cześć- przywitała się już normalnie Al, zasiadając obok mnie.- Jestem głodna- westchnęła patrząc na Nialla. Ta dwójka jest do siebie rażąco wręcz podobna. Mają blond włosy, szerokie uśmiechy, a do tego żołądek bez dna. Zaśmiałam się na jej słowa i wyciągnęłam z szafki ciastka czekoladowe.
- Alex, słyszałaś już piosenkę Vicky?- zapytał dziewczynę Harry. Ona natomiast pokiwała twierdząco głową, strzepując okruszki.
- Jesz tyle ile ja, a do tego nie marudzisz, że przytyjesz- powiedział z wrażeniem w głosie Horan.- Wyjdź za mnie!- uklęknął przed komputerem, na co my oczywiście wybuchliśmy głośnym śmiechem.


- Przykro mi Niallerku, ale moje serce należy do czekolady- odpowiedziała smutno Alex- no może czasami mam romans z pizzą, ale ci!- przytknęła palec do buzi i  rozejrzałam niespokojnie po pokoju- czekolada nie może się o tym dowiedzieć.- i znów zaczęliśmy się śmiać. Uwielbiam tę wesołą atmosferę wokół nas. 
******************************************************
Heeeej kochani <3
Od razu uprzedzam, że nie sprawdzany i nie ma gifów z chłopakami, ale nie chciało mi sie już szukać, a te co dodałam to miałam wcześniej na kompie.  Wstałam dziś po ósmej- a dla mnie to cud- i pisałam dla was ten rozdział, więc mam nadzieję, że to docenicie. Jak dla mnie mało się w nim dzieje, ale następny będzie dłuższy i moim zdaniem ciekawszy. Ale jeśli chodzi o datę jego dodania, to niestety będzie to za 2 tygodnie :( 
Muszę poprawić zagrożenie z chemii ( mam taką dziwną szkołe, że nawet jak masz same szóstki i jedną ocenę niedostateczną to masz zagrożenie- super po prostu!) i zacząć w końcu przygotowywać się do egzaminu.
Także mam nadzieję, że zostaniecie ze mną xD

Dziękuje za komentarze i mam nadzieję, że pod tym postem również zostawicie po sobie ślad ;) 
Lovki, foreverki // Mała Wariatka

29 komentarzy:

  1. jak zabawnie.
    świetnie sie dogadują.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahhaahahah. To jest cudowne. Swietnie piszez. Pidoba mi sie to! <3
    @luvmyniallers

    OdpowiedzUsuń
  3. 'Hazza, telefon ci dzwoni'
    no leżałam ze śmiechu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tym telefonem to było zajebiste. Az nie tak trudno uwierzyć ze Harry jest takim idiota. A jak słodko zachowuje się Liam.
    Chris mnie wkurwił. No jak po prostu można zakazać dziewczynie rurek założyć, przecież to siódmy cud świata. Czekam na kolejny rozdział i życzę udanej poprawki. (u mnie w szkole chemiczka ma zeza i nie widzi jak ściągamy). :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietny i dobrze cie rozumiem bo sama mam egaxamin ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekałam na rozdział i się doczekałam !

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietny czekam na wiecej lofki
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wierzę, że Harry nadal niczego nie podejrzewa! xD
    Do nexta ;3

    loving-enemy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. jezuuu świetny xd
    czekam na nn :D
    ja też się będę miała teraz egzaminy :)) i mam takie pytanko.. do jakiej idziesz szkoły :PP

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahah, Alex I Niall to naprawdę dobrana para XD
    Ten tekst z tym, że Liam wyskoczy z komputera i ją obroni jeżeli byłby to porywacz mnie całkowicie rozwalił XD
    W ogóle ten rozdział był tak zajebiście śmieszny, że masakra normalnie :3
    Nie mogę się doczekać następnego!!! xd
    Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow mega śmieszny rozdział :D czekam na nn :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku, już nie mogę się doczekać następnego.. :**

    OdpowiedzUsuń
  13. Super rozdział. Czekam na kolejny ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję świetnego bloga, zostałaś nominowana do LA, więcej informacji znajdziesz tu: http://you-know-the-truth-hurts.blogspot.com/2014/04/liebster-award_6.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Nieda sie wcześniej bo zajebisty blog czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Hey !Zostałaś nominowana do Liebster Award szczegóły znajdziesz tutajhttp://keep-away-from-harry-styles.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Omg ten tekst Alex był super ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nominowałam Cię do LA http://welcometomybrulatlife.blogspot.com/2014/04/libster-adwards.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny blog =D <3
    Dopiero go znalazłam i wiedz ,że jeszcze tu wrócę :)
    Czekam na next + zapraszam do mnie http://iloveyouorhate.blogspot.com/
    Nati :**

    OdpowiedzUsuń
  20. May I juѕt say what a comfort to find someone who genuinely
    knows what they aare talking about on the net. Yoս certainlу understand how
    to bгing an iѕsue to light and make it important.
    More peoƿle need to check this out and understand this side of the storʏ.
    I can't beliеve you are not more popular since you most certainly
    hаve the gift.

    Here iѕ my site ... andersen windows replacement parts 55003 bay area

    OdpowiedzUsuń